• Kama

Masaż erotyczny - Co grozi klientowi?


DLA DYSKUSJI ZAŁÓŻMY , ŻE MASAŻ EROTYCZNY JEST PROSTYTUCJĄ .

JA OCZYWIŚCIE STOJĘ NA STANOWISKU , ŻE NIE JEST.

ALE TAK NA CHWILĘ ZAŁÓŻMY , ŻE JEST.

I teraz chcę Wam odpowiedzieć na pytanie zadane wyżej:

Co grozi klientowi chodzącemu na masaże erotyczny ?

NIC. NOTHING. NIENTE.

Kompletnie nic.

W momencie wkroczenia policji (oby nie!) zostaje poproszony o dokumenty, spisany, 2-3 krótkie pytania i po 5 minutach odesłany do domu. A ponieważ większość masażystek ma swoje ogłoszenia także na "grzecznych" portalach zawsze można utrzymywać, że umówiliście się na "zwykły" masaż.

Gdyby nie daj Boże w jakikolwiek sposób jego żona lub szef dowiedzieli się o zatrzymaniu- co jest praktycznie niemożliwe.

Z punktu widzenia klienta są tylko cztery SŁABE PUNKTY w przypadku zatrzymania w czasie korzystania z masażu erotycznego:

1.Że zostaniesz przyłapany bez gaci na tyłku :)

2.Jeśli masaż wykonywany jest w Spa , salonie kosmetycznym lub gabinecie masażu - jego wersja WOBEC ŻONY , że umówił się na masaż "grzeczny" ma sens.

W przypadku domówki , no cóż kiepsko ...

3.Jeśli masażystka do której się umówił pracuje w "salonie masażu" który jest znany z oferowania szerszego zakresu usług (taki eufemizm) .... znów kiepsko...

zwłaszcza gdy dużo o tym pisze się w "internetach"....

i aspekt najgroźniejszy z punktu widzenia klienta:)

4.Jeśli dziewczyna do której się umówiłeś jest uzależniona od narkotyków .

Bo można założyć , że ma przy sobie jakieś narkotyki .

Bo można założyć , że nie ma ich w torebce czy kieszonce , tylko gdzieś skitrane w lokalu.

Bo można założyć , że ma ich więcej niż "na raz"

I bo można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością , że w momencie zatrzymania jej wersja brzmi " "To nie moje. Kt oś mi to podrzucił"

Ktoś - czyli Ty?

Więc kto z Was dwojga może być podejrzany o bycie dilerem narkotykowym ?

Ona czy Ty ?

CBŚ musi wziąć pod rozwagę obie wersje..

Jeśli dziewczyna używa narkotyków , ma narkotyki we krwi, włosach itp . Więc jej wersja "na własny użytek" ma sens i jest do obrony.

Załóżmy ,że Ty nie zażywasz narkotyków- przy badaniu krwi , moczu, toksykologii włosów jesteś czysty .

Zatem AKURAT TY nie możesz się bronić , że masz je na własny użytek.

Prawda ? Prawda.

Więc po co masz narkotyki u uzależnionej masażystki w jej lokalu?

Dostarczasz jej ?

No bo ona przecież bierze...

A Ty nie....

Posiadanie narkotyków w znacznej ilości to– zgodnie z art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii– typ kwalifikowany przestępstwa posiadania narkotyków. Posiadanie znacznej ilości narkotyków zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Podkreślmy, że policja potrafi jako "znaczna ilość" zakwalifikować już półtora grama marychy.

Ja z przyczyn wyżej opisanych zawsze bardzo surowo walczyłam o to, aby moje dziewczyny nie używały narkotyków, aby nie było narkotyków w SPA i aby dziewczyny nie przychodziły do pracy naćpane.

W najostrzejszych sytuacjach poddawane były testom narkotykowym, które notabene zostały znalezione w czasie przeszukania w SPA.

Nie znaleziono ANI GRAMA NARKOTYKÓW.

Natomiast znaleziono testy antynarkotykowe.

Nie czarujmy się, na domówkach jest inaczej, dziewczyny robią co chcą, są kompletnie poza kontrolą.

Przypominam też, że WSZYSTKIE dziewczyny które ze STREFY RELAKSU przyszły do mnie

BYŁY SKRAJNIE UZALEŻNIONYMI NARKOMANKAMI .

I ich kariera w Julii jak zapewne pamiętacie- była baaaardzo krótka...

Gdy mówimy o Strefie Relaksu i pracujących tam moich dziewczynach - to według mojej najlepszej wiedzy uzyskanej osobiście oraz od klientów biorącymi narkotyki są:

Paula (dawna Liwia )

Malwina (dawna Lajla)

Klaudia (dawna Klaudia)

i niestety Angelika ( dawna Lili)- jej akurat bardzo mi żal- bo miała bardzo dobre serce

i oczywiście Julita (czyli dawna Ania potem dawna Lili)

Co z Luizą , Laurą i Leą ? Nie miały takich inklinacji i sądzę , że są za mądre na takie rzeczy.

O tam - od czasu do czasu zapalić dla rozluźnienia i to wszystko.

Milena? Nie wiem. Wiem, że w Strefie Relaksu w Poznaniu nie miała w ogóle klientów i musiała się przenieść do Wrocławia. Nie wiem dlaczego nie ma w Strefie Relaksu klientów - bo u mnie była rozrywana

Może też zaczęła ćpać? Nie wiem. Ale nie pasuje mi to do niej.

I teraz sobie zadajecie pytanie - na ile to co piszę jest wiarygodne.

A pamiętacie jak było z Ritą i innymi Ukrainkami, o których pisałam, że jest podejrzenie kiły?

Bardzo szybko zniknęły z Poznania.

A pamiętacie jak to było z innymi dziewczynami ze Strefy Relaksu, o których pisałam, że dotarły do mnie wieści, że są zarażone Liszajcem Bąbelkowym.

Tak bardzo szybko zniknęły ze stref - dzisiaj nie ma już ŻADNEJ Z NICH...

Zresztą kurde- nie jesteście głupkami- sami wiecie które bierze i sami widzicie objawy:

nadmierne pobudzenie (typ :króliczek duracel), niestabilne zachowanie, depresje, euforie, histerie,

płacz nieadekwatny do sytuacji, jakieś odloty, dziewczyna trochę nieprzytomna, nieobecna, dziwne oczy, dziwne zachowanie, nie potrafi zdania poprawnie sklecić itp itd

Więc kochani- POMYŚLCIE I NIE NARAŻAJCIE SIĘ.

Potrzebuję Was :)

Zdecydowanie bezpieczniejsze jest chodzenie do masażystek pracujących na własny rachunek . Lub w renomowanych salonach masażu .


1,006 wyświetlenia