• Kama

"Czy się zmieniłaś? Na lepsze ? Gorsze? "

Aktualizacja: maj 24

Dzisiaj przyszła pora na odpowiedź na pytanie, które jakiś czas temu zdał/zadała mi Gąbka Bob. Cytuję z pamięci : "Kama - co się w Tobie zmieniło przez te lata ? Czy zmieniłaś się na gorsze czy na lepsze? "


Długo się zastanawiałam nad tym pytaniem.

Doszłam do wniosku, że nie zmieniło się we mnie nic.

Był moment, że pojawiła się we mnie frustracja i początki nienawiści do ludzi- bo moja praca nie dawała mi satysfakcji.

Bo salon nie był tak dobry jak chciałam.

I bo - najgorsze było to - że sama za to odpowiadałam.


Poprzednio np na Długiej cały czas słyszałam:

że "Ty jesteś dla nich za dobra"

że "one wykorzystują Twoją naiwność"

że "one wiedzą, że nic im nie zrobisz"

że "nikogo nie potrafisz zwolnić" itp itd.


Działo się tak, bo miałam zasadę, że "zgarniam" z rynku wszystko co się rusza. Zależało mi na tym, aby mieć jak najwięcej masażystek- bo każda dziewczyna która trafiła do nas - NIE PÓJDZIE konkurencji i jej nie WZMOCNI.

Pamiętałam o tym, że każda dziewczyna, którą zwolnię -bo jest nie dość dobra- poleci do konkurencyjnego salonu. Dlatego przymykałam oko na nieprzestrzeganie naszych zasad. Co czasem skutkowało obniżką jakości.


I pomimo, że miałam około 35masażystek masujących na 1000m2 pięknej powierzchni "masażowej" w m.in dwóch luksusowych dwupiętrowych pięknych Spa, że były 2 jaccuzzi , 2 sauny, hammam, rura do poledance i bóg wie co jeszcze, pomimo, że byłyśmy największym i jednak najlepszym salonem masażu w Polsce, pomimo że wykonywałyśmy 1000 DŁUGICH masaży w miesiącu byłam sfrustrowana i niezadowolona z efektów mojej pracy.


Teraz jestem na 100% przekonana, że chcę iść inną drogą.

Chcę mieć NAJLEPSZY SALON w Polsce.

Mam najlepszy salon.

A czy będzie największy? Pewnie tak. Ale to nieistotne.

Chce mieć najlepsze masażystki w Poznaniu.

A czy będzie ich najwięcej? Pewnie tak. Ale to nieistotne.


Chce mieć dziewczyny takie jak te, od których zaczęła się droga do sukcesów JuliaMasaż. Dziewczyny piękne, mądre, inteligentne, zadbane, wykształcone, potrafiące porozmawiać na każdy temat.

Mają być ucztą dla oczy, ucztą dla zmysłów i ucztą dla mózgu.


I taka właśnie jest Hania- nasza nowa koleżanka, która dołączy do nas już w przyszłym tygodniu. Możecie na zdjęciach poniżej podziwiać jej ciało.

A zapewniam, że jej osobowość jest równie fotogeniczna...


Więcej szczegółów już wkrótce.










691 wyświetlenia2 komentarz