Pomyślcie o tym

October 28, 2019

Trochę banałów na dzień dobry poniedziałek.

 

Zawsze starałam  się być uczciwa, sprawiedliwa, etyczna ,starałam się pomagać ludziom i kierować się  ludzkimi odruchami.  Dlatego, że uważałam, że tak powinno się postępować. Że to wytwarza dobrą karmę i że dobro wraca. Robiłam tak , pomimo , że nikt tego nie  docenia. Robiłam tak pomimo iż takie postępowanie było postrzegane jako słabość. Pomimo iż moja  (domniemana) słabość wywołuje  lekceważenie i pogardę. Pomagałam wielu ludziom, pomimo iż chcieli coraz więcej i więcej. I prezentowali podejście " bo im się należy" ...

Zależało mi , żeby być w porządku ze sobą. I żeby zawsze  postępować tak jak trzeba.

Akceptowałam brak wdzięczności, ludzką podłość , zawiść i wielokrotnie działanie na moją szkodę nawet ze strony osób, które sporo mi zawdzięczały. Akceptowałam to-  bo uważałam, że to są dzieci z patologicznych rodzin, które nie miały do czynienia z dobrem, które są tak wychowane i inaczej nie potrafią . I że z czasem, powolutku się zmienią...

 

Ale wczoraj ktoś pokazał mi ogrom nienawiści ze strony osób ,  które wydawało mi się że rozumieją.

O których myślałam, że są na poziomie który pozwoli im spojrzeć realnie na sytuację.

 

Aresztowanie i pobyt w więzieniu mnie nie zmienił.

Wczorajsze bardzo błahe z pozoru wydarzenie tak....

 

Koniec kompromisów i półśrodków.

Koniec "urządzania się w czarnej dupie"

Wszystko albo nic.

 

 

 

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Ostatnie posty

November 16, 2019

November 16, 2019

November 16, 2019

November 15, 2019

November 14, 2019

November 14, 2019