Opinia na temat Alicji

Bardzo długo czekałam na spontaniczną opinie na temat masażu Alicji. I w końcu się doczekałam -opinia z wczoraj - i to nie byle kto ją napisał ....


Zresztą przeczytajcie ją sami:


'Dzisiaj byłem u Alicji i muszę skrobnąć pochwałę bo sztos ;)

W sensie jedyny minus to brak możliwości dotyku jakkolwiek przy finale Lingam, ale no cóż - macie teraz nowe zasady i rodzaje masażu więc się z tym liczyłem.

Poza tym to wow! Dziewczyna robi tak świetny masaż relaksacyjny jakbym był u fizjoterapuetki ;) A potrzebowałem tego, oj potrzebowałem. Bez pośpiechu, w miłej atmosferze. Dogadaliśmy 90 minut masaż, w tym godzinka relaks i 30 lingam.

Po godzinie rozluźniania mięśni całego ciała, masaż penisa to było jakieś kosmiczne doznanie. Szczerze mówiąc chyba na typowy Lingam już nie pójdę, bo było to zbyt intensywne (i nie jest tu wina Alicji, bo technikę ma świetną, po prostu stałem się tam zbyt wrażliwy ;)). Orgazm nastąpił po ok. 15-20 minutach i zostałem jeszcze na rozluźnienie pomasowany po dłoniach, zero przycinki na czasie (a widać, że dziewcze zmęczone było, bo wpadłem jako ostatni klient). Także oklaski i szanuje :)

Jeśli chodzi o masaż nie-nuru, to chyba jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy na jakim byłem. Choć to trzeba wiedzieć czego się potrzebuje i na pewno nie miałbym tak pozytywnego wrażenia, gdybym się nastawiał na jakiś super erotyczny masaż, zamiast na rozluźnianie mięśni (a głównie w tym celu szedłem). No i te Lingam... przegięcie (ktoś w ogóle daje radę wytrzymać 60 minut takiego masażu? xD), daleko mi do bycia fanem typowego walenia konia, ale chyba jednak wolę bardziej "klasyczne" pieszczoty penisa :P

I piszę to by pochwalić umiejętności Ali.

Pozdrawiam

SowaCorp ;) "







Wyróżnione posty