Wakacje? W tureckim burdelu...


Kochani, chcę poruszyć temat szumnie zwany wyjazdami "na wakacje" przez masażystki, także nasze.

Zaczyna się to tak: "Jestem przemęczona, potrzebuje urlopu- Kama chcę dwa tygodnie wolnego". I dostaje. A później ja dostaję maile od naszych klientów i/lub "życzliwych" koleżanek. Z ogłoszeniem rzeczonej "przemęczonej" masażystki, które (zgodnie z jej ogłoszeniem) np daje bez gumy w jakimś niemieckim burdelu. Tak było np z blondynką Sarą. Dostałam jej ogłoszenie z jakiegoś burdelu. Śmiać mi się chce z jej tłumaczenia "Ja tylko masaż". Taaa - akurat ona jedna jedyna w tym całym burd